W tym mieszkaniu prawie wszystko jest  z " drugiej ręki".

Pałacowe drzwi kupione na aukcji i wyremontowane zastąpiły nędzne drzwi z dykty ,pod linoleum były oryginalne deski z 1950 roku,które zostały odczyszczone i pomalowane lakierobejcą Duluxa ( tak,tak ! ) na czarny brąz.

Kaloryfery też zostawiłam oryginalne ,ale zostały profesjonalnie przepłukane przez hydraulików.

Parapety odczyściłam i pomalowałam na biało,jedynie okna trzeba było wymienić na nowe ,a charakteru dodały klamki z ALLEGRO .

Wszystkie meble zostały kupione na aukcjach ,a kuchnia skompletowana w IKEA w dziale SPRZEDAŻ OKAZYJNA, tam bardzo często leżą rozmontowane meble kuchenne z ekspozycji,trzeba tylko trochę samozaparcia i można za grosze skompletować kuchnię.

Nawet stary zlewozmywak ,który pozostał po poprzednim właścicielu przeszedł renowację i został wstawiony do kuchni.

Moje wnioski - to nieprawda ,że na remont trzeba wydać krocie, w dzisiejszych czasach przy odrobinie wyobraźni i samozaparciu  można fajnie urządzić mieszkanie i się nie zrujnować,a przy okazji uratować trochę dobra do czego wszystkich namawiam

Agnieszka Suchora